Dobrerzeczy.info Blogs

Fakty dowodzą, że pasy bezpieczeństwa rzeczywiście ratują życie — to wniosek z amerykańskich badań dotyczących obowiązku zakładania pasów. Wyniki zamieszczone w znanym piśmie medycznym JAMA wskazują, że kierowcy i pasażerowie, którzy zgodnie z przepisami używają pasów, „znacznie rzadziej doznają ciężkich lub śmiertelnych obrażeń w wypadkach”. Kiedy więc następnym razem wsiądziesz do samochodu, zapnij pasy. Możesz w ten sposób uratować życie — swoje życie!

Co by było, gdyby Tokio dotknęło trzęsienie ziemi równie potężne, jak to, które w 1923 roku nawiedziło nizinę Kanto? Pytanie takie podjęto w raporcie opracowanym przez japoński Tokai-Bank. Jak czytamy w tokijskim dziennku Mainichi Daily News, publikującym streszczenie tego dokumentu, katastrofa taka nie tylko spowodowałaby przerażające straty w ludziach, ale wręcz sparaliżowałaby kraj, ponieważ stolica stanowi siedzibę najrozmaitszych zarządów. Odbudowa miasta kosztowałaby jakieś 975 miliardów dolarów, co zmusiłoby Japonię do wstrzymania inwestycji w USA. Mogłoby to pociągnąć za sobą spadek kursu amerykańskich papierów wartościowych, wzrost stopy procentowej i zwiększenie nacisku na kraje zadłużone. A ponieważ międzynarodowe rynki finansowe są ze sobą ściśle powiązane, takie trzęsienie ziemi na wiele lat zahamowałoby rozwój gospodarki światowej.

Według zachodnioaustralijskiego stowarzyszenia pod nazwą Obywatele Przeciw Przestępczości obecnie więźniowie są traktowani łagodniej i powodzi im się lepiej niż w roku 1965. Mimo to od tamtego czasu liczba poważnych przestępstw wzrosła w tym kraju o 1200 procent! Wypowiadając się na łamach gazety West Australian, prezes tej organizacji oświadczył, że „niewielkie ryzyko uwięzienia oraz dość dobre warunki w zakładach karnych” bynajmniej nie odstraszają potencjalnych przestępców. Jego zdaniem w twierdzeniu, iż „więzienia są szkołami występku”, tkwi ziarnko prawdy. Wyraził też zaniepokojenie tym, że wielu łamiących prawo unika chyba kary pozbawienia wolności, bo liczba zatrzymanych pozostaje w tyle za gwałtownie rosnącą przestępczością.

Jak podaje amerykański Departament Stanu, światowa produkcja narkotyków gwałtownie rośnie. W okresie od 1987 do 1988 roku zanotowano wzrost zbiorów surowców do wytwarzania marihuany o 22 procent, opium o 15 procent, haszyszu o 11 procent i kokainy (w czterech krajach) o 7,2 procent. Owo rekordowe śmiercionośne żniwo zebrano pomimo zwiększonej liczby aresztowań, przejętych narkotyków, zniszczonych zbiorów oraz międzynarodowych porozumień co do współpracy w tej dziedzinie. Według gazety The New York Times raport Departamentu Stanu „to doroczne przyznawanie się do tego, że USA nie są w stanie na własną rękę zwalczyć handlu narkotykami”.

Na dorocznym spotkaniu ze swym biskupem, którym jest papież, proboszczowie rzymscy mieli dla niego niezbyt miłe nowiny. Według katolickiej gazety Avvenire pewien ksiądz uskarżał się na „zatrważającą dechrystianizację swej parafii, w której zaledwie 3 procent wiernych chodzi na mszę, a 90 procent nowożeńców ?nic nie wie o religii’”. „W ubiegłym roku było 18 pogrzebów”, narzekał ów duchowny, „ale nikt nie poprosił o sakramenty”. Jak donosi Avvenire, innym kłopotem proboszczów są Świadkowie Jehowy, „których wszędzie przybywa”. Jakiś zatrwożony ksiądz niesłusznie przypuszczał, że „uczynili Rzym swą stolicą na całą Europę, Azję i Afrykę”.